Jerzy Surdykowski: Nie cieszmy się z rozpadu PiS-u

Można kochać PiS aż tak bardzo, że chciałoby się widzieć – jak minister Radosław Sikorski – co najmniej dwa ugrupowania zażarcie walczące w wyborach i wzajemnie opluwające się w Sejmie. Przystępuję więc do tego koncertu wyznań miłosnych, bo życzę PiS-owi tego samego, co były minister obrony narodowej z ramienia PiS.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *