
Warszawski Klub Proxima nie był zwykłym przystankiem na trasie „Far From Dilworth” promującej najnowszy krążek Jutesa „Dilworth”. Jeszcze kilka tygodni wcześniej wydarzenie planowano w kameralnej Hydrozagadce, ale zainteresowanie okazało się na tyle duże, że organizatorzy przenieśli koncert do większej Proximy. I bardzo dobrze – tłum, który zebrał się tego wieczoru, udowodnił, że wokół kanadyjskiego artysty w Polsce wyrasta wyjątkowo oddana społeczność.
