
Jeśli Iwo Baraniewski marzył o jak najbardziej spektakularnym wejściu do federacji UFC, to lepiej nie mogło mu się to udać. Polak dosłownie gromi kolejnych rywali, dając przy tym niesamowite show oraz pokazując, że jest w stanie osiągnąć naprawdę wiele. Tym razem, podczas gali UFC Fight Night. Tym razem naprzeciwko niego stanął Australijczyk Junior Tafa , ale walka został przerwana przez sędziego już po minucie i 25. sekundach. Baraniewski rozpoczął demolkę niskimi kopnięciami i dokończył dzieła serią ciosów w parterze.
