Królewski nagle zniknął. Nie ma po nim śladu. Nie rzucał słów na wiatr

Jarosław Królewski od dwóch tygodni przebywa służbowo w Chinach. Tak jak wcześniej zapowiadał, na płaszczyźnie komunikacyjnej w zasadzie jest odcięty od świata. Kontaktu z nim nie mają nawet członkowie ścisłego kierownictwa Wisły Kraków. To efekt szeroko zakrojonej cenzury stosowanej w Państwie Środka. Niecodzienna sytuacja potrwa do 8 lipca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *