Lewandowscy „przyłapani” podczas koncertu. Pokazali ich wszystkim

Anna i Robert Lewandowscy starają się do cna wykorzystać swoje ostatnie wspólne momenty w Barcelonie. Nie wiadomo jeszcze, co piłkarz postanowi ws. gry w klubach i czy cała rodzina wyprowadzi się ze swojej willi i ruszy podbijać kolejny kraj. Jak na razie piłkarz i trenerka korzystają z uroków miasta, w którym wciąż mieszkają i wybrali się na koncert Bad Bunny’ego. W pewnym momencie zostali „przyłapani”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *