Mocne słowa o legendzie polskiego sportu. „Nie rozumiem, to wstyd”

– PKOl dotąd kojarzył mi się z uczciwymi ludźmi. Nawet w czasach komuny. A teraz czuję zażenowanie – mówi nam Andrzej Person, który przed dekadę był rzecznikiem PKOl. – Wiem, dlaczego prezes Piesiewicz trafił w objęcia zondacrypto, ale nie rozumiem, jak ktoś może go popierać – dodaje nasz rozmówca, odsłaniając kulisy funkcjonowania i finansowania komitetu, bo właśnie przez to są problemy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *