
W zdumiewającą kampanię przeciw sygnaliście doktorowi Emilowi Jędrzejewskiemu włączył się sam premier. Pisaliśmy kiedyś wszyscy, liberałowie i konserwatyści, o „mafijnym państwie SLD”. Kiedy liberalna strona polaryzacji uzna, że mamy teraz „mafijne państwo KO”? Tymczasem grunt pod nogami traci Rafał Trzaskowski, choć przecież on raczej ozdabiał samym sobą układ warszawski niż go budował.
