
Iga Świątek w ramach przygotowań do Wimbledonu zdecydowała się na start w Bad Homburg, Aryna Sabalenka grała w Berlinie. Niektóre tenisistki postawiły z kolei na udział w obu tych turniejach, a o tym, jak ciężko osiągnąć dobre wyniki w krótkim odstępie, boleśnie przekonała się Alexandra Eala. Dwa dni po półfinale w stolicy Niemiec zaznała smaku porażki, a jej pogromczyni wkrótce zmierzy się z podopieczną Tomasza Wiktorowskiego.
