
Pełne trybuny i kibice wiwatujący po widowiskowych wymianach – tak wyobrażać można sobie okoliczności rywalizacji w decydującej fazie imprez Wielkiego Szlema. A jednak, rzeczywistość bywa odmienna, czego przykład stanowił pierwszy set meczu Maja Chwalińska – Anna Kalinska w ćwierćfinale Rolanda Garrosa. O ile reakcji z trybun nie brakowało, tak te świeciły pustkami, co stanowi przykry obrazek, a przez to i zawód.
