
40 lat temu Polska zagrała na mundialu w Meksyku. Dwa pierwsze mecze na zero, a potem wszystko się posypało. W dwóch kolejnych spotkaniach drużyna straciła 7 bramek. Zaraz po mistrzostwach pisano o fatalnej atmosferze, podziale na grupy: warszawską i śląska, ale też młodych i starych, a Ryszard Tarasiewicz przyznał po latach, że już nawet poprosił o paszport, bo chciał wracać do kraju. Interia rozmawiała o Meksyku ze Zbigniewem Bońkiem i Andrzejem Buncolem.
