Rosjanie chcą wrócić, siatkarz grzmi. „Moje dzieci mają drony nad głową”

Siatkarska reprezentacja Ukrainy ma jeden cel: zakwalifikować się na igrzyska olimpijskie w Los Angeles. Ma w tym pomóc wracający do kadry Ołeh Płotnicki, ale i występujący od czterech lat w PlusLidze Wasyl Tupczij. W rozmowie z Interia Sport atakujący podkreśla, ile ukraińskiej kadrze dają występy Barkomu Każany Lwów w Polsce. Ale też oburza się na dopuszczenie Białorusi do międzynarodowych rozgrywek. – To jest katastrofa. Moje dzieci i żona codziennie mają nad głowami drony, które nadlatują z Białorusi i Rosji – mówi Tupczij.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *