
Maja Chwalińska walczy na paryskiej mączce ze wszystkich sił, już jest największą sensacją tego turnieju, a za kulisami trwa batalia o to, aby nasza nowa gwiazda otrzymała „dziką kartę” na rozpoczynający się już 29 czerwca Wimbledon – najstarszy wielkoszlemowy turniej świata. Formalnościom stało się zadość, o czym poinformował Polski Związek Tenisowy, a teraz może liczyć się także to, czyje podszepty są bardziej słyszalne. Dyplomatyczną robotę na rzecz Mai wykonuje były menedżer Agnieszki Radwańskiej Victor Archutowski, z którym skontaktował się wysłannik Interii w Paryżu.
