Tajemnica arsenału adwokata od doniesień o zamachach. Wiemy, jak policja wpadła na jego trop

Pociski artyleryjskie, broń i amunicja znalezione u Macieja Z. sugerują, że wysyłanie fałszywych doniesień o planowanych zamachach mogło nie być tylko wymysłem sfrustrowanego prawnika. Jak zdobył broń i czy jego działalność mogła być akcją dywersyjną rosyjskich służb – to kluczowe wątki śledztwa. „Rzeczpospolita” ustaliła, jak policja wpadła na trop mecenasa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *