
Tegoroczne mistrzostwa świata są wyjątkowe pod wieloma względami. Oprócz większej liczby drużyn, która brała udziałw turnieju, w każdym meczu przeprowadzane są dwie przerw na nawodnienie. Zbigniew Boniek, który jak sam przyznał w rozmowie z „meczykami”, oglądał regularnie nawet nocne spotkania, nie pozostawił suchej nitki na pomyśle przerywania gry za każdym razem. – Jestem absolutnie przeciwko – wypalił.
