
– Nigdy bym nie wziął rejsu przez cieśninę Ormuz. Pływają tam ci, którzy są zdesperowani – mówi Interii marynarz ze Szczecina. – Ktoś kończy studia z nawigacji i nigdzie go nie chcą wziąć, więc decyduje się na taki kierunek – komentuje kolejny. Marynarzom, którzy decydują się na rejs w niebezpieczny rejon, oferuje się „absurdalnie wysokie stawki” – usłyszała Interia.
