
Podkomisje sprzętowe w Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) działają prężnie, ale na razie niewiele z tego nie wynika. W ciągu miesiąca doszło aż do trzech spotkań, w tym jednego online. Nie zapadły jednak żadne przełomowe decyzje. Przed ubiegłą zimą dokonano rewolucji, choć był to sezon olimpijski i raczej takich rzeczy się nie robi. Teraz kiedy jest czas na manewry związane ze sprzętem, FIS bawi się w detale. – Na bazie doświadczeń z ostatniego sezonu mają być doprecyzowane pewne kwestie. Nie będzie żadnej rewolucji – powiedział Łukasz Kruczek, przedstawiciel PZN w podkomisji sprzętowej, w rozmowie z Interia Sport.
