
Do niecodziennego zdarzenia doszło tuż po meczu w 1/16 finału MŚ. Jordan Henderson w wygranym 3:2 starciu z Meksykiem nie zagrał nawet minuty, ale i tak doznał kontuzji. Reprezentant Anglii upadł na murawę, przeskakując przez bandę reklamową i uszkodził nadgarstek. Sytuacja wyglądała poważnie – zawodnikowi podano tlen, a partnerzy z drużyny zasłonili akcję sztabu medycznego kordonem. Niewykluczone, że dla 36-letniego zawodnika to koniec turnieju.
