
Po polskim meczu w Roland Garros euforia, a niektórzy już widzą Igę Świątek w finale. – Mecz był ciekawy, ale przy całym szacunku do Magdy Linette, było widać, że nie ma podejścia do Igi – mówi nam Lech Sidor, zwracając uwagę, że kluczowe dla Świątek będą najbliższe mecze z Ukrainkami: Kostiuk i Switoliną. Jeśli je wygra, to będzie na autostradzie do wygranej. – Na razie Światek gra bez błysku, ekonomicznie. Liczy się wynik i koniec – kwituje Sidor, dodając, że to się zmieni.
